poniedziałek, 22 lutego 2016

Czas Ducha i Jego łaski! - Rekolekcje w Łodzi

W dniach 19-21.02. 2016 r. w Domu Prowincjalnym w Łodzi odbywały się rekolekcje dla dziewcząt. Prowadził je Duch Święty! Miał jednak narzędzia, którymi się posługiwał. Były nimi osoby: ks. Damian, s. Łucja, s. Mariam i s. Cordis. 
Wspólny spacer
Przybyło 14 dziewczyn, które chciały spotkać Go w swoim życiu. Wyrażały również pragnienie lepszego poznania i nawiązania z Nim głębszej relacji duchowej. Podczas rekolekcji został przybliżony temat Osoby Ducha Świętego i przedstawiony opis Jego działania. Specjalne miejsce w wypowiedziach i w modlitwie zajęły Dary i Charyzmaty.


Duch Święty towarzyszył nam od samego początku rekolekcji. Przemawiał do nas Liturgią Słowa, był obecny w sakramentach Kościoła, w Adoracji Jezusa Eucharystycznego, w Słowie Bożym, w modlitwie, w jedności, pokoju i wielkiej radości.

Adoracja w ciszy
Bardzo obficie wylał na nas swe dary i charyzmaty. Przechadzał się między nami ze swoją mocą i obdarzał miłością! Po prostu chciał z nami być!

A oto cztery świadectwa uczestniczek:

"Te trzy dni były wyjątkowe. Duch Święty działał powoli, stopniowo dawkował mi wrażenia. Uwalniał, przemieniał i umacniał. Dawał odpowiedzi na pytania, z którymi przyjechałam. w ciszy uspokoił moje serce. Wspaniałe dziewczyny i siostry były towarzyszkami niezwykłego czasu".
Marta

"Czas spędzony na rekolekcjach dał mi ogromny spokój ducha i radość. Pan pokazał mi piękno życia zakonnego, szczególną więź międzyludzką, a przede wszystkim miejsce, w którym zostawiłam swoje serce. Duch Święty podczas tych rekolekcji przemienił mnie w inną osobę - zmienił mój tok myślenia. Teraz będę dawać świadectwo moim znajomym, bo warto".
Oliwia

"To spotkanie w Łodzi z siostrami było dla mnie bardzo ważne i wyczekiwane. A przede wszystkim spotkanie z moim Ojcem. Na nowo, ponownie mogłam doświadczyć Jego miłości. Na nowo również Pan Bóg pozwolił mi odkryć Swojego Świętego Ducha. Pełnię Jego darów podczas konferencji, Eucharystii, adoracji i tak namacalnie podczas modlitwy wspólnotowej. Poczułam wtedy, że jestem przed Bogiem jak dziecko, że sama nie umiem, ale On tak i On mnie poprowadzi oraz moja mama Maryja. Na tych rekolekcjach siostry ukazały mi Maryję jako naszą mamę, która bardziej niż my sami chce, żebyśmy przyszli do Jezusa. Wiem, że Ona jest ze mną i prowadzi do Ojca. a owocem tych rekolekcji już teraz jest pokój, który Pan Bóg zasiał w moim sercu".
Weronika

"Jestem na rekolekcjach u Sióstr Karmelitanek po raz pierwszy. Poznałam  tu wiele życzliwych dziewcząt. Jestem wdzięczna Bogu, że mogłam tu być. Bardzo dużo dała mi modlitwa o dary Ducha Świętego, modlitwa wstawiennicza. Łzy ciekły mi z oczu. Czuję obecność Ducha Świętego, czuję jak  On wkracza w moje życie. Wcześniej nie miałam styczności z charyzmatach, ale dzięki s. Łucji poznałam je. Modlitwa to coś pięknego! Ja zawsze miałam problem z czuwaniem na adoracji, ale ostatnia adoracja zmieniła we mnie podejście do wszelkiego rodzaju modlitw. Tzw. "wisienką na torcie" tych rekolekcji było przyjęcie szkaplerza karmelitańskiego. Teraz wiem, ufam i nie mam lęku przed śmiercią. 
                            Chwała Panu!"
                                                          JK

Obrzęd przyjęcia do szkaplerza świętego.

I jeszcze jeden komentarz :)







„Wiatr wieje, gdzie chce, i nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd zmierza, 
słyszysz tylko jego szum.
Tak też jest z każdym, kto narodził się z Ducha…”  
(J 3, 8)







Słyszysz ten szum?

Wiatr wieje przecież nieustannie, ale czy słyszysz szmer łagodnego powiewu, w którym, jak Eliaszowi na Horebie, Bóg się objawia (por. 1 Krl 19, 12)?

Co ty tu robisz, Eliaszu? (1 Krl 19, 13)

Nic – JESTEM I KOCHAM.


Nastaw uszy Twojego serca na przychodzącego Ducha i pozwól poprowadzić się tam, gdzie tylko On wie, że miejsce jest dobre…

Narodziny z Ducha są możliwe!

…pod warunkiem jednak, że zaczniesz uważnie słuchać i uwierzysz w Jego moc!

On bardzo chce się dawać i poprowadzić Cię do doświadczenia Jego mocy w Twoim życiu.

Uwierz tylko!


Duchu Święty, naucz ufać Ci bez granic
i poprowadź mnie po wodzie,
gdziekolwiek mnie powołasz.
Zabierz dalej niż mnie nogi mogą ponieść,
będę wierzyć coraz mocniej w obecności mego Zbawcy...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz