sobota, 9 stycznia 2016

BARDZO POKORNY PROROK




Już kiedyś pisałam o Janie Chrzcicielu. 

Przyjaciel Oblubieńca.

Ale muszę powiedzieć, że im częściej czytam ewangeliczne teksty, w których on się pojawia, tym bardziej jego postać mnie zachwyca i pociąga...


Miało to miejsce w Betanii, na drugim brzegu Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu. Następnego dnia, gdy Jan zobaczył zbliżającego się Jezusa, oświadczył: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. On jest Tym, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie mężczyzna, który istniał przede mną, ponieważ był wcześniej ode mnie. Ja Go nie znałem, lecz dlatego przyszedłem chrzcić wodą, aby tak został objawiony Izraelowi. Jan zaświadczył również: Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i pozostawał na Nim. Ja wprawdzie Go nie znałem, lecz Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi: Gdy zobaczysz, że na kogoś zstępuje Duch i na nim pozostaje, wiedz, że on będzie chrzcił Duchem Świętym. Zobaczyłem to, więc poświadczam: On jest Synem Bożym.
 /J 1, 28-34/


Niesamowity jest ten Jan.
Zachwycający w pewności swej misji.

Przejrzysty.
Jak wody Jordanu; wtedy, gdy chrzcił Jezusa.

Jakże wyraźne było jego tak i nie. Bez dwuznaczności.

On wie, po co został posłany.
Wie, czego oczekuje od niego Ojciec.
I robi to, co do niego należy.
W wielkiej prostocie. Całym sobą.

Wygląda. Niczego nie przyśpiesza.
Czeka, aż czas się wypełni, i Słowo Boga się spełni. 
Stanie się faktem.

A kiedy to się dzieje, usuwa się w cień swego Przyjaciela.

Pokorny Prorok.



Dobry Ojcze, proszę Cię całym moim sercem, być nauczył mnie być jak Jan, 
niezasłaniający sobą przychodzącego Baranka; 
pokornie, czyli w prawdzie wypełniający powierzone sobie zadanie, 
nieoczekujący nic w zamian...
Naucz mnie być dobrym sługą Twojego Królestwa; Królestwa, które jest wśród nas.
Amen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz