środa, 31 sierpnia 2016

Dzień skupienia dla kobiet 30+


Po wakacjach kontynuujemy serię skupień dla kobiet 30+. Zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane duchowością karmelitańską, jak również te, które pragną wyciszenia i pogłębienia relacji z Bogiem.

Szczegółowy plan dnia podany jest na stronie internetowej. Klikając możesz ją zobaczyć.

Serdecznie pozdrawiamy i z radością czekamy na spotkanie z Wami!

Zgłoszenia wg danych z plakatu.

poniedziałek, 18 lipca 2016

REKOLEKCJE W SOPOCIE



Wejście w relację z TYM DRUGIM to zawsze wydarzenie wyjątkowe.
To takie dotknięcie INNEGO świata.
Świata innych wrażeń, emocji. INNEJ HISTORII ŻYCIA.
Bogactwa i słabości, które ostatecznie też są... bogactwem.

To wyjście KU DRUGIEMU jest szansą dla Ciebie, dla każdej z nas,
na rozwój, wzrost, który jednak często przychodzi poprzez zmaganie.

Pierwszym, który zawsze wychodzi ku człowiekowi z zaproszeniem do bliskości i wyjątkowej przyjaźni jest Bóg.

Od Niego wszyscy uczymy się kochać.

W Nim odnajdujemy najdoskonalszy wzór, jak budować świat relacji:
jak je przeżywać, porządkować, czynić coraz piękniejszymi.


Rekolekcje, na które Cię zapraszam to czas spojrzenia na świat Twoich relacji z innymi ludźmi.
Tymi bliskimi i dalszymi.

Relacjom  pięknym.
I trudnym także.


Wszystko przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie.


Ale te rekolekcje to, przede wszystkim, zaproszenie Jezusa skierowane prosto do Twojego serca, by zbudować bliską relację najpierw z Nim samym.
On bardzo czeka.

W jaki sposób to zrobić?
Sama zobacz.


 

Serdecznie zapraszam!!


2 - 4. września 2016
Sopot, ul. Jana z Kolna  17



Więcej informacji w zakładce Dni skupienia w Sopocie




środa, 6 lipca 2016

"Miłość, która uzdrawia" - kilka wspomnień po rekolekcjach w Łodzi


Lipcowe rekolekcje powołaniowe dla dziewcząt 16+ dobiegły końca. Wzięło w nich udział 15 uczestniczek z różnych części Polski: z Bielska Podlaskiego, z Lublina, z Łukowa, z okolic Olsztyna, z Warszawy, z Gdańska, ze Starogardu, z Łodzi i okolic. Rekolekcje miały na celu przybliżenie różnych powołań w Kościele oraz podejmowały tematy miłosierdzia, ufności, zawierzenia przedstawione na podstawie życia św. Teresy z Lisieux. W programie został uwzględniony czas na spacer oraz na zwiedzanie Muzeum Sł. B. o. Anzelma Gądka (Założyciela Zgromadzenia).




"Modlić się, to nie znaczy wiele mówić, ale wiele kochać".

św. Teresa od Dzieciątka Jezus





Zamiast podsumowania publikujemy bardzo wymowne świadectwa uczestniczek:

„Rekolekcje dały mi czas do indywidualnej rozmowy z Bogiem, pogłębienia więzi z Nim przez modlitwę, czytanie i rozważanie Słowa Bożego. Czas ten pozwolił mi lepiej poznać samą siebie i swoje potrzeby. Pokazał mi co muszę w sobie rozwijać, a co starać się zmienić na lepsze. Będę się starała pielęgnować zmiany jakie we mnie zaszły. Postanowiłam, że będę więcej czasu poświęcała na szczerą modlitwę i rozmowę z Bogiem w mym sercu. Rekolekcje pokazały mi, że można rozmawiać z Bogiem bez względu na to, jacy jesteśmy, ile mamy lat i ile grzechów nosimy w sobie. Bóg nas kocha i chce dla nas jak najlepiej. Jedyne co wystarczy zrobić to otworzyć się na Niego i powierzyć Mu swoje życie. Bóg ukazał mi jaką drogą mam podążać. Pomógł mi odnaleźć swoje powołanie”.
Maria


„Rekolekcje były dla mnie czasem pustyni i wyciszenia, oddalenia się i zdystansowania od codziennego, szybkiego życia (w biegu…). Mogłam zostawić nareszcie to, co jest mniej ważne i zwrócić swój wzrok na to, co najważniejsze – na Jezusa. Pan pokazał mi, że daje mi dużo wolności i że nie wymaga ode mnie czegoś, co przerasta moje siły. Zachęcił mnie do zaufania Mu i zawierzenia. Pokazał mi też kilka cennych „uwag” co do moich relacji, powiedział do czego bardziej się zdystansować a w co bardziej zaangażować, czyli pomógł w ustawieniu priorytetów w życiu. Cieszę się także, że wreszcie po wielu latach odczułam pragnienie przyjęcia szkaplerza karmelitańskiego. Duże wrażenie zrobiło na mnie świadectwo małżeństwa – ich wzajemnej szczerości. Dało mi to dużo do myślenia i sporo światła jeśli chodzi o moje tworzenie relacji z ludźmi i z Panem Bogiem. Cieszę się, że na rekolekcjach była możliwość wysłuchania świadectw kilku rodzajów powołania, gdyż to wskazuje na pozostawienie uczestniczkom rekolekcji dużej wolności i chęci prawdziwej pomocy w rozeznawaniu”.

Dominika


„Czas spędzony na rekolekcjach sprawił, że mogłam przebywać z Bogiem bardzo blisko, co sprawia wiele radości. Dzielenie z Nim codzienności w modlitwie, adoracji, zwykłe przebywanie czy po prostu patrzenie na Niego umocniło mnie, choć nie zawsze mogłam wysiedzieć na modlitwach, a moje myśli krążyły wokół innych spraw. Pomimo tych trudności wiem, że nie należy się poddawać. Uwielbiam proste przebywanie z Jezusem w zwykłej rozmowie, w której mogę dzielić się swoim życiem, problemami, upadkami czy zwycięstwami nad pokusami. Pan Bóg w jakiś sposób przez ten czas pomógł i pomaga mojej duszy w walce ze skrupułami. Nauczyłam się kochać Boga i nie patrzeć już tylko na grzechy. Zauważyłam, że teraz trochę łatwiej mi nie zwracać uwagi na szczegóły, a bardziej skupić się na chwilach, kiedy mogę powiedzieć, że Go kocham i też doświadczyć Jego miłości, cieszyć się z każdej przyjętej Komunii świętej. Nie jest łatwo, bo to wraca i pewnie będzie, ale z Bogiem nie ma nic niemożliwego. Bardzo podobało mi się, kiedy siostry dzieliły się swoimi przemyśleniami o Bogu. Mówiły tak o Nim, że się Go jeszcze bardziej pragnęło kochać i poznawać. Kiedy spotkałam się z dziewicą konsekrowaną pojawiło mi się w sercu pragnienie oddania się Bogu w całości, ale tak naprawdę; i to nie w małżeństwie. Jeszcze nie wiem do końca, w którym powołaniu będę się realizować, ale wierzę, że Bóg mnie poprowadzi na właściwą drogę. Jedyne co mogę zrobić to oddać to Jemu, ponieważ sama nie wiem już nic. W każdym z powołań jest coś pięknego, ale i coś trudnego. Zobaczymy jak Bóg poprowadzi, ale wiem, że najlepiej i najpiękniej. Siostry, z którymi miałam okazję się spotkać są niesamowite. Dają tyle radości od siebie i dobra – to jest coś pięknego! Rozmowy z nimi bardzo mi pomogły i za to z całego serca im dziękuję! Również dzięki nim zobaczyłam, że sama mogłabym się odnaleźć w powołaniu zakonnym”.
Karina
„Bardzo ważne było dla mnie samo obserwowanie życia codzienności Sióstr, dostrzeganie jakby w międzyczasie jaki charyzmat ma ich życie. Był to dla mnie dobry czas na myślenie nad moim powołaniem, na słuchanie własnego serca. Bardzo mi pomogła rozmowa z s. Mariam na temat mojego powołania i tego, co przeżywam w sercu. Pan mnie umocnił w tym jak odczytuję moje powołanie, dalej pokazywał mi, że to dobry kierunek. Poprzez rozmowę z s. Mariam podpowiedział mi co mam robić dalej. Pan pozwalał mi doświadczać pokoju i radości z Jego obecności. Moje pragnienia w sercu stają się coraz wyraźniejsze i coraz łatwiej jest mi je odczytywać. Z takich konkretnych sytuacji:
- ucieszyło mnie to krótkie świadectwo, które ksiądz prowadzący przeczytał na koniec Mszy. Część tego, co powiedział było bliskie temu, co przezywam lub czego pragnę. Cieszyłam się, że ktoś ma tak jak ja. 
- ucieszyły mnie słowa, które powiedziała pani Malwina (były one też podobne do tego co wcześniej w rozmowie powiedziała mi s. Mariam, i które też powiedziała s. Bogusława na spotkaniu grupowym): to, że ktoś ma coś w sercu nieuzdrowione, to, że wyniósł z domu pewne rany, przez które pewne powołanie mogłoby wydawać się ucieczką, nie oznacza, że nie jest do tej właśnie drogi i tak powoływany. Konkretnie – mam pewne słabości/rany związane z relacją z ojcem i myślałam, że może zakon byłby ucieczką od relacji damsko-męskiej, od założenia rodziny. Okazuje się jednak, że te moje jeszcze nieuzdrowione miejsca, nie wykluczają powołania zakonnego i nie muszę się o to bać. Nie muszę też nikomu udowadniać przez zakładanie rodziny, że wszystko jest ze mną dobrze, że potrafię, tak jak to powiedziała p. Malwina. (Oczywiście nie mówię, że uzdrowienie jest niepotrzebne, to jasne).
- ucieszyło mnie też to, co powiedziała s. Mariam, że samo głębokie pragnienie pełnienia woli Bożej sprawia, że to co robię jest zgodne z Jego wolą. Umocniłam się też w tym, że chcę szukać wolności w wierze, coraz bardziej”.
                                                                                                                                                  Agnieszka



"Moim powołaniem jest MIŁOŚĆ".

św. Teresa od Dzieciątka Jezus

poniedziałek, 20 czerwca 2016

A W SOPOCIE...




…Duch przychodzi z pomocą naszej słabości.
Gdy nie wiemy, jak mamy się modlić, Duch wstawia się za nami wołaniem bez słów.
A Bóg, który przenika serca, zna pragnienia Ducha…

/Rz 8, 26-27/


 

Bądź uwielbiony Jezu za dar obecności i spotkania.
Za radość dzielenia się z innymi tym, co każda z nas otrzymała od Ciebie.

Bądź uwielbiony w słabości odkrytej i ofiarowanej Tobie świadomie 
i tej, która w sercu jeszcze toczy walkę niezgody i buntu, że w ogóle jest…

Bądź uwielbiony na drogach, po których nas prowadzisz,
gdzie Twoja moc w ciszy i prostocie się objawia.



 



Na koniec, bądź błogosławiony za wielką radość tego dnia –
DAR MATKI – szkaplerz święty.
 
I za tych osiem pięknych kobiet całujących szkaplerz jak się dłonie Matki całuje.
Z prostotą i wdzięcznością.








Przyjdź, Panie Jezu. Amen.
Przyjdź, Duchu Święty. Amen.
Prowadźcie nas do Ojca. Amen.



Trochę więcej zdjęć w zakładce powyżej :) 





piątek, 17 czerwca 2016

Rekolekcje powołaniowe dla dziewcząt w Łodzi


"Bóg posługuje się ludźmi, aby ukryć swą chwalebną obecność, ale nie ukrywa się na tyle, żeby nie można jej było odgadnąć".

Rekolekcje mają pomóc nam odkryć powołanie, do którego Jezus wzywa nas przez wydarzenia życia. Mimo to, że ja już swoje odkryłam i je realizuję to ciągle na nowo wyznaję Mu swoją miłość i ponawiam swoje oddanie i wybór. Powołanie to droga, na której każda z nas ma osiągnąć zbawienie. Jest to czas uświęcenia w konkretnej służbie Bogu i bliźniemu. 

W czasie rekolekcji będziecie miały okazję posłuchać świadectw osób powołanych (do różnych stanów życia). Możliwe, że Duch Święty tak Was poprowadzi, że w wypowiadanych słowach usłyszycie jakby swoją historię zbawienia. Nie lękajcie się podjęcia decyzji i wyboru Boga! Odwagi! Wiele z nas potrzebuje na nowo skoku wiary, by z wielką radością poczuć ciepło i bliskość otwierając oczy w ramionach Ojca! Powierzcie się Jego miłosierdziu i skoczcie ze słowami: JEZU, Ufam Tobie! 

Początek rekolekcji w piątek 1 lipca o godz. 16.00. Zabierzcie ze sobą Pismo święte, buty na zmianę i śpiwory. Niech nie zabraknie Wam otwartych serc i duchowej radości!
Koszt rekolekcji to dobrowolna ofiara serca.
Zakończenie w poniedziałek 4 lipca o godz. 20.30.

Wszelkie wątpliwości, pytania prosimy kierować do s. Łucji pod numer telefonu lub na adres mailowy podany na plakacie.
 Zapraszamy! :)

środa, 8 czerwca 2016

DZIEŃ SKUPIENIA W SOPOCIE 18. 06



 




…w moim ciele doświadczam słabości. (…)
Dlatego trzykrotnie zwróciłem się do Pana z prośbą, aby oddalił ją ode mnie. 
Pan jednak mi odpowiedział:  Wystarczy ci mojej łaski.  
MOC BOWIEM DOSKONALI SIĘ W SŁABOŚCI.
Wolę więc chlubić się raczej moimi słabościami, aby zstąpiła na mnie moc Chrystusa.  

 /2 Kor 12, 7-9/ 





WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT DNIA SKUPIENIA W ZAKŁADCE POWYŻEJ :)






poniedziałek, 6 czerwca 2016

Krótko o rekolekcjach dla kobiet 30+ w Łodzi

W dniach 3-5 czerwca odbywały się w Łodzi rekolekcje dla kobiet 30+. Oto jedno ze świadectw, które zostało napisane dla umocnienia innych oraz w celu zaproszenia na kolejne sesje rekolekcyjne:

"Dobremu Bogu dziękuję za czas Rekolekcji dla kobiet 30+ w których uczestniczyłam. Był to czas pięknego spotkania z Jezusem z Jego miłością, czas zatrzymania podczas wielu obowiązków, które współczesne kobiety mają. Ja jestem żoną i matką kochającą swoją rodzinę, ale czasami potrzebuję duchowego wzmocnienia i te rekolekcje takim czasem były. Widok pięknych kobiet w różnym wieku i w różnym stanie był dla mnie budujący, bo Jezus nas zgromadził i zaprosił na to spotkanie. Zobaczyłam, jak bardzo człowiek pragnie spotkania z drugim człowiekiem, który też szuka Jezusa i Jego woli w swoim życiu. Pani Iwona była cudownym dopełnieniem, w jaki sposób mamy okazywać miłość i ją dalej nieść. Kiedy człowiek doświadcza Miłości musi się nią dzielić. Ja też mam taki zamiar. Mówię już teraz koleżanką o moim doświadczeniu. I o dziwo Jezus przyprowadza do mnie osoby z problemami w rodzinie z dziećmi, być może z racji mojego zawodu, ponieważ jestem nauczycielką. A zatem czas rekolekcji zaowocuje zapewne jeszcze w dalszym życiu, jestem tego pewna".
Agnieszka


podsumowanie i świadectwa uczestniczek znajdziesz tutaj.


Niech dobry i miłosierny Pan wspomaga nas w codziennych trudach, aby Jego bezgraniczna i bezinteresowna miłość zwyciężała w nas to, co jest przeszkodą w relacji z drugim człowiekiem!

Sursum Corda!